|
Blog > Komentarze do wpisu
Anniyan (2005), reż. Shankar
![]()
Wreszcie obejrzałem wreszcie swoje odkrycie, film, o którym pisałem już jakiś czas temu. To historia człowieka cierpiącego na roztrojenie osobowości. [1] AMBI ![]() [2] ANNIYAN ![]() To jedna z alternatywnych jego osobowości, która przysparza mu najwięcej kłopotów. Anniyan jest "Panem Śmierci". Obdarzony nadludzką mocą, niebywałą siłą karze on wszystkich, którzy postępują niewłaściwie, łamią prawo, działają na szkodę państwa i rządu. Wyrok jest tylko jeden - śmierć! Z Anniyanem wiąże się też tzw. "firana" czyli sygnał, że oto pojawia się owo wcielenie bohatera. Ma on wówczas rozpuszczone włosy, a my widzimy wszystko z jego perspektywy. Wygląda to tak: ![]() ![]() ![]() [3] REMO ![]() Remo to projekcja marzeń Ambiego. Taki by chciał być. Przebojowy, przystojny i pewny siebie model, któremu ulegnie każda... To bardzo dobry film. Ciekawy pomysł, który został świetnie zrealizowany. Nie jest to bollywoodzkie "kawę na ławę". Nic do końca nie jest czarne i nic do końca nie jest białe. Sporo tu niejednoznacznych przekazów, które po prostu dają do myślenia. Poza tym to świetnie wyprodukowane kino rozrywkowe, które poza zabawą daje do myślenia - w sprytny sposób reżyser przemycił treści polityczno-społeczne dotyczące aktualnej sytuacji w Indiach. Generalnie kraj został tu bardzo ciekawie pokazany, można przy okazji zobaczyć jak wyglądają południowe Indie i dowiedzieć się nieco o kulturze i tradycji tamtego regionu. Nie zapomnę wspomnieć o tym, że film ma bardzo dobrą oprawę dźwiękową i nie chodzi mi tu bynajmniej tylko o piosenki. Generalnie cała ścieża dźwiękowa zasługuje na wyróżnienie. Dużo tu także efektów specjalnych, raz lepszych raz gorszych, często nawiązujących do zachodnich produkcji jak choćby "Matrix". ![]() Gorąco polecam jeden z najciekawszych filmów Kollywood jakie do tej pory miałem okazję oglądać! wtorek, 02 maja 2006, n0kt0w1z0r
|