|
Blog > Komentarze do wpisu
Athadu (2005), reż. Trivikram Srinivas
To drugi Tollywood, po Sainikudu, film z Maheshem Babu w roli głównej. I drugi, w którym partneruje mu śliczna Trisha. Nandu, sierota, jest płatnym zabójcą. Któregoś dnia dostaje zlecenie - zabić znanego polityka podczas jego wiecu wyborczego. Zlecenie nie jest proste. Bo to ma być tylko pozorny zamach na jego życie. Akcja nie udaje się. Ktoś uprzedza Nandu i zabija polityka. Rozpoczyna się pogoń za zabójcą. Tylko kto nim jest? W czasie ucieczki Nandu spotyka Pardu. Ten po 12 latach wraca do swojej rodziny, która niecierpliwie na niego czeka. Dochodzi do wypadku - strzelaniny, w której Pardu ginie. Nandu postanawia, że pojedzie w rodzinne strony zmarłego. Chce powiedzieć o jego śmierci... Sprawy przebiegają jednak nieco inaczej. Nandu dostaje szanse na nowe życie... Film świetnie zrealizowany, trzyma w napięciu, chociaż tego kto rzeczywiście zabił można domyślić się dość wcześnie to jednak emocje są. Pięknie ukazana relacja pomiędzy Maheshem i Trishą - jej ewolucja jest jednocześnie świadectwem zmiany jaką przechodzi główny bohater.
![]() Mahesh Babu - ciekawa rola, inna od Sainikudu. Tu jest bardziej człowiekiem z krwi i kości, chociaż w scenach walki jak zwykle wykazuje się nadprzyrodzonymi zdolnościami... Ale zdarza mu się też oberwać, nie powiem kiedy, żeby nie spoilerować. Bardziej chodzi mi jednak o to, że gra bohatera, który przechodzi przemianę, ma dylematy, czuje i żyje...
![]() ![]() Trisha - kolejny film i kolejne bardzo pozytywne wrażenia. Po tym filmie już mogę spokojnie napisać coś co miałem ochotę napisać wcześniej. Przy tej aktorce mogą się schować wszystkie te "urocze" plastikowe laski z Bollywood - wielkie gwiazdy, które tylko wyglądają, a grać nie potrafią... Trisha nie dość, że jest ładna, ale nie plastikowa, to potrafi też grać bardzo fajne postacie, którymi zjednuje sobie sympatię widza. Po tym filmie wskakuje u mnie do czołówki aktorek indyjskiego kina.
Jeszcze troszkę obrazków z filmu:
niedziela, 31 grudnia 2006, n0kt0w1z0r
Komentarze
arwenn
2007/01/05 20:53:13
Jestem bardzo ciekawa tego kina. Siedzę komletnie pogrążona w Bolly, ale ciągnie mnie dalej. Proszę poleć mi jakiś Tolly na początek, coś co może być zachętą do oglądania tegoż kina.
2007/01/09 19:29:39
"Athadu" jest dobrym filmem, żeby zacząć przygodę z Tollywoodem. Co ja zresztą mogę Ci powiedzieć? Sam zaczynam. Widziałem raptem 3 pozycje w telugu.
2007/01/11 19:40:08
Dzięki. Zawsze to coś na początek, gdy nie ma się zielonego pojęcia o Tolly. :)
Arwen |