|
Blog > Komentarze do wpisu
Don (2006), reż. Farhan Akhtar
Parę dni temu obejrzałem remake kultowego "Dona" z 1978 r. - Dona 2006. Historii przypominać chyba nie trzeba - klasyka gangsterskiego kina podana w sosie masala... W wersji z 2006 r. masala to może i jest... Tylko, że taka mało indyjska, a bardzo amerykańska. Fantazja na temat Mission Impossible, Matrix, Bonda etc. Nie da się, w przypadku kiedy widziało się pierwowzór, uniknąć porównań remake'u do oryginału. I w sumie przez cały film porównywałem, co możliwe, że popsuło mi większość zabawy podczas filmu. Nie ma kultowych scen! Nie widzę takich które zasługiwałyby na to miano. Gdzie tak mocne akcenty jak scena z walizką na początku? Gdzie te porażające dialogi z Helen (Kareena poza tym że fajnie wygląda to nic tym razem ciekawego nie prezentuje, jej taniec wypadł bardzo słabo) - "some other time baby"? Gdzie Don, który w tak piękny sposób załatwia Ramesha? Gdzie scena z czerwonym notesem na cmentarzu? Pran przechodzący z dziećmi na linie totalnie niszczy w sumie dość zabawną scenę kiedy Arjun "męczy" się idąc po dachu.... Brakuje mi tu wyrazistych postaci, których w Donie 78 była cała galeria. Narang? Co to za Narang? Roma? Roma jest laska, ale nic poza tym... Gdzie te ich boskie dialogi? Gdzie ten Don, który tak pięknie intonuje "Narang"... Ech... Aktorzy są i grają. Ale żadna z postaci nie wspięła się na wyżyny. Zdecydowanie SRK jest najmocniejszym punktem tego filmu. Co z tego jeśli zagrał tylko nieźle? Don z 2006 r. jest przede wszystkim nastawiony na efekty specjalne i całe mnóstwo gadżetów, ale brakuje mi atutów pierwowzoru. Pojawiły się pewne zmiany w scenariuszu, które powodują, że na końcu widz może czuć się nieco zaskoczony, aczkolwiek rzutują one na wiarygodność wcześniejszych scen. Pojawiają się pewne niejasności i nieścisłości, przez które fabuła jako całość nieco się chwieje. Myślę, że głównym powodem ich wprowadzenia było jednak pozostawienie sobie furtki, która pozwoli zrobić sequel. Generalnie. Don 2006 to film niezły. Da się go oglądać. Jeśli ktoś kocha SRK (ja do tej grupy nie należę) to pewnie będzie to dla tej osoby film, który oceni znacznie wyżej. Ja mogę jeszcze tylko dodać, że na pewno jest to film dużo lepszy niż wcześniej opisywany przeze mnie "Kabhi Alvida Naa Kehna" . Tu przynajmniej widać jasne zamiary twórców i konsekwencję w ich realizacji.
KLIPY Yeh Mera Dil
Main Hoon Don
Khaike Paan Banaraswala
czwartek, 28 grudnia 2006, n0kt0w1z0r
Komentarze
pheobe6
2007/08/04 10:31:20
Nie widziałam pierwowzoru i może dlatego świetnie się bawiłam na tym filmie. Lubię dobre kino akcji, a DON jak dla mnie okazał się dobrą zabawą;> Może rzeczywiście, tak jak pisałeś, nie wszystkie elementy są dopracowane, jednak to mi nie przeszkadzało i ogólnie bardzo wysoko oceniam ten film:) Pamiętam jak za pierwszym razem zakończenie całkowiecie mnie zaskoczyło i przez następne pół godziny (no może przesadzam) siedziałam jak zahipnotyzowana i wszystko od nowa analizowałam:) Podczas seansu zdawało mi się, że te niejasności to po prostu wpadki producentów, jakieś niedociągnięcia, ale ostatnia scena wszystko wyjaśniła:) Za to lubię DON'a.
|