|
Blog > Komentarze do wpisu
Agneepath (1990), reż. Mukul Anand
Vijay mieszka z rodzicami w małej wiosce. Jego ojciec jest światłym nauczycielem-dobroczyńcą rzucającym wszem i wobec wielkie mądrości, czyniącym dobro każdemu, gotowym nawracać nawet prostytutki. Niestety nie wszystkim się to podoba. Źli ludzie knują intrygę, wskutek której ginie ojciec Vijay'a zabity przez mieszkańców wioski, rodzinny dom zostaje zniszczony a rodzina - matka, Vijay i siostra uciekają z wioski... 12 letni chłopiec postanawia sobie jednak, że kiedyś tam wróci i odda wioskę matce.... To podobno jedna z najważniejszych ról Amitabha Bachchana. Kiedyś czytaliśmy, bodajże w Filmfare, wypowiedź Shah Rukh Khana, który uznał ten film jako najważniejszy w dorobku Big B. To, jak na Bollywood, pozycja dość trudna. Początkowo może nieco przytłoczyć klimat filmu. Nie jest to dzieło z gatunku typowej mieszanki - komedi, akcji i romansu. Choć smaczków w nim nie brakuje. Jest dosyć brutalny, a końcowe sceny mogą przytłoczyć swoim patosem i dramatyzmem. Ja musiałem do tego filmu dojrzeć. Zaraz po obejrzeniu go napisałem na forum bollywood.pl, że podobał mi się tak w 2/3, że miał to być film poważny, ale się nie udało. Teraz, po upływie czasu, stwierdzam, że jest to jednak bardzo ważna pozycja w filmografii Amitabha. Taka, którą każdy szanujący się fan ikony indyjskiego kina musi obejrzeć. Amitabh mając 48 lat grał bohatera, który miał trzydzieści parę. Ale to nie szkodzi. To raczej taka ciekawostka. Za rolę w tym filmie otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Ze wspomnianych smaczków warto zwrócić uwagę przede wszystkim na głównego bohatera. Big B ma nieco zmienioną tonację głosu (nie wiem czy to jego głos przetworzony jakimiś efektami czy dubbing innego aktora). Jest ona nieco niższa, momentami wręcz "grobowa". Do tego dochodzi specyficzna charakteryzacja - bardzo silny, ciemny makijaż pod oczami, który miał tej postaci dodać nieco demoniczności. Ciekawostką jest to, że na planie "Agneepath" Big B miał watę pod policzkami. Na imdb wyczytałem, że miało to mu nadać bardziej gangsterski wygląd. Ciekawą postacią jest antagonista Vijaya - gangster Kancha Cheena grany przez Danny'ego Denzongpa. Za każdym razem kiedy pojawia się towarzyszą mu specyficzne, "złowieszcze" odgłosy dźwiękowe. Jeden z jego pomagierów, niestety nie pomnę nazwiska aktora, ma porażający śmiech. To była jedna z pierwszych rzeczy, na które zwróciłem uwagę oglądając ten film. Charakterystyczny i bardzo zapadający w pamięć. Natomiast największym smaczkiem, który sprawił mi największą "radochę" podczas oglądania filmu to akcenty muzyczne pojawiające się w ścieżce dźwiękowej. W wielu scenach, tych najbardziej dramatycznych, pojawia się muzyka Jeana Michela Jarre. Po obejrzeniu "Agneepath" długo się zastanawiałem - skąd ja to znam? Wtedy przypomniała mi się stara kaseta z koncertem Francuza z Houston. Pogrzebałem, pogrzebalem i doszedłem wreszcie do rozwiązania - w "Agneepath" można usłyszeć utwór "Rendezvous II"! Jakby tego było mało to mamy jeszcze utwór "Yeke Yeke" (Mory Kante). Zabawne i ciekawe czy twórcy tych hitów wiedzą, że pojawili się w bollywoodzkiej produkcji. W klipach, które zamieściłem można usłyszeć wspomniane utwory, a także owe złowieszcze dźwięki towarzyszące czarnemu charakterowi. Ciekawą postacią jest też Krishnan Iyer grany przez Mithun'a Chakraborty. To skromn sprzedawca, który w wyniku zbiegu okoliczności ratuje życie Vijayowi. Vijay chce, żeby chłopak został ochroniarzem jego siostry. Ta postać to jeden z niewielu wesołych elementów tego filmu. Szczególnie zabawnie wypada w piosence "Coconut Disco Dance" - zabawnym klipie na dyskotece. Mithun Chakraborty także dostał nagrodę za "Agneepath" - dla najlepszego aktora drugoplanowego.
TRAILER PLUS FRAGMENTY FILMU
czwartek, 21 czerwca 2007, n0kt0w1z0r
|