|
Blog > Komentarze do wpisu
Kannathil Muthamittal (2002), reż. Mani Ratnam
Mała Amudha to dziewczynka, która ma beztroskie życie. Kochających rodziców, dziadka, rodzeństwo. Jest szczęśliwa. Do momentu swoich dziewiątych urodzin. Prezentem, który "wręczają" jej rodzice jest informacja, że została adoptowana. Słodki, bajkowy świat chwieje się w swoich posadach. Przeżywa dramat. Nie wie kim jest i co ma ze sobą zrobić. Małe dziecko musi nagle dorosnąć, musi nauczyć się rozumieć trudne rzeczy, na nowo kochać i wybaczać. Oglądałem ten film już jakiś czas temu. Był to okres kiedy byłem "obrażony" na tego bloga i nic nie pisałem. Teraz stwierdziłem, że nie wypada nie zamieścić chociaż krótkiej notki na temat tego dzieła. Bo to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy indyjski film jaki miałem okazję do tej pory oglądać. Arcydzieło! Zamieściłem ten wpis co prawda w kategorii "Kollywood", ale to tylko dlatego, że film jest w języku tamilskim, występują aktorzy tamilscy. Z tzw. typowym Kollywoodem niewiele ma wspólnego. To kolejny dowód na to, że Mani Ratnam to najwybitniejszy współczesny reżyser indyjski. Mistrz opowiadania historii, które chwytają za serce i dają do myślenia. Nie ma mowy o kiczu, nie ma mowy o ckliwości. Oglądając "Kannathil Muthamittal" wzruszałem się naprawdę, bo historia małej dziewczynki szukającej swojej prawdziwej matki jest naprawdę przejmująca. Dramatyzm i brutalność filmu też nie jest w żaden sposób naciągana. Dramat Tamilów, którzy walczą na Sri Lance jest pokazany bardzo realistycznie. Czy prawdziwie? Tego nie wiem, bo nie znam dobrze historii konfliktu, nie znam tych realiów Jak zwykle u Maniego Ratnama wszystko jest na najwyższym poziomie - wspaniałe zdjęcia, przepiękne teledyski. I muzyka. Uważam, że ścieżka dźwiękowa z "Kannathil Muthamittal" to jedno z najbardziej udanych dzieł A. R. Rahmana. Dziewczynka grająca główną rolę jest wspaniała. Chwilę przed tym filmem oglądałem "Water", w którym również główną rolę grała dziewczynka. Była dobra. Ale tylko dobra. Natomiast główna bohaterka filmu Ratnama jest genialna! Na wyrazy uznania zasługuje również Madhavan - widziałem go tylko w kilku filmach ("Rang De Basanti", "Guru", "Ayitha Ezhuthu") i rola w tym zdecydowanie najbardziej mi się podoba. Wspaniale gra ojca (z rodziny zastępczej) dziewczynki, świetnie udało mu się stworzyć z nią bardzo ciepłą relację. "Na chwilę" pojawia się Prakash Raj, który gra przewodnika rodziny po Sri Lance. Całkiem sympatyczna to postać, ale była na ekranie chyba zbyt krótko, żeby coś więcej powiedzieć na ten temat. W 2002 r. jako kandydata na Oscary Indie wysłały film "Devdas" z Shah Rukh Khanem i Aishwaryą Rai. Okropną rzecz, której nie trawię i raczej nigdy nie pojawi się tutaj moja notka o tym obrazie. Jedyne co było w nim fajne to muzyka. Szkoda, że tak się stało, że nikt nie pomyślał, o tym, iż "Kannathil Muthamittal" mógłby tam więcej zwojować. Szczególnie, że ten film dostał sporo nagród na różnych międzynarodowych festiwalach filmowych. Ale cóż... Teraz to już musztarda po obiedzie nie ma co się więcej rozwodzić nad tym.
KLIPY
Sundari
Oru Deivam (F)
Vidai Kodu Engal
Oru Deviam (M)
sobota, 23 czerwca 2007, n0kt0w1z0r
|
I również jestem ogromnie zaskoczona tym,ze to Devdas był filmem wysłanym na Oscary.No cóż...