Locations of visitors to this page dodajdo.com dodajdo.com

Add to Technorati Favorites

site statistics

Blogowisko.org
Add to Netvibes

Blog > Komentarze do wpisu
Thiruda Thiruda (1993), reż. Mani Ratnam


Świeżo wydrukowane 10 bilionów rupii zostaje skradzione z pociągu. Akcję przeprowadza gang, którego szef Vikram - steruje wszystkim z Londynu.
Pieniądze są zabezpieczone w specjalnym pojemniku. Można go otworzyć tylko za pomocą karty komputerowej z kodem. Tę kartę posiada Chandralekha.
Ma spotkać się z Vikramem, żeby mu ją przekazać. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że Vikram wcale nie planuje się z nią podzielić zyskiem... Sprawą zajmują się także oficerowie CBI - utrata tak ogromnej sumy pieniędzy stanowi zagrożenie dla budżetu Indii.
Kadir i Azhagu to drobni złodzieje, którzy kradną pieniądze i kosztowności w małych miasteczkach i wsiach. Podczas jednego z włamań ratują niedoszłą samobójczynię Rasathi.
Razem muszą uciekać przed policją i ludźmi wuja Rasathi. Przypadek sprawia, że po drodze spotykają Chandralekhę. Rozpoczyna się wielka gonitwa i poszukiwanie skradzionych pieniędzy...
Do tej pory Mani Ratnam kojarzył mi się z kinem zaangażowanym społecznie, z dziełami ocierającymi się o kino artystyczne. "Thiruda Thiruda" to film zdecydowanie inny. Film jest zdecydowanie lźejszy. To kino drogi, ale też zabawna komedia.
Dużo tu zabawnych gagów sytuacyjnych, zwrotów akcji. Pięknie też zostały pokazane krajobrazy Tamil Nadu i Kerali. Wszyscy na pewno pamiętają teledysk do "Chaiyya Chaiyya ". Sceny pociągowe w "Thiruda Thiruda" kręcone są w podobnej, jeśli nie w tej samej scenerii co klip z Shah Rukh Khanem.
Aktorów, którzy zagrali główne role w "Thiruda Thiruda" zupełenie nie kojarzę z innych produkcji. Wybór tego filmu był tylko i wyłącznie pokierowany nazwiskiem reżysera. Ale muszę przyznać, że wszyscy odtwórcy głównych ról świetnie wywiązali się ze swojego zadania. Nie umiem nikogo specjalnie wyrożnić natomiast mogę spokojnie powiedzieć, że to dobra obsada i dobre aktorstwo. Co zresztą u Ratnama jest standardem - niedawno przecież wszyscy zachwycali się Aishwaryą Rai, która wystąpiła u niego w "Guru".
W recenzji "Daud" Rama Gopala Varmy przeczytałem, że jest on treściowo podobny do dzieła Ratnama. Zresztą współscenarzystą "Thiruda Thiruda" był RGV.
I rzeczywiście. Tylko, że obraz Ratnama jest sto razy lepszy. Nie ma w nim tych okropnych dłużyzn, podczas których można uciąć sobie drzemkę. Jest tylko kilka piosenek, które raz, że muzycznie są dużo lepsze, dwa, że mają swoje uzasadnienie w scenariuszu (w "Daud" bywały momenty, że piosenki pojawiały się ot tak po prostu, chyba tylko po to, żeby były). I co ważne film nie jest przegadany. Patrząc na "Daud" przez pryzmat "Thiruda Thiruda" można sobie pomysleć, że Ram Gopal Varma "pożyczył" z "Thiruda Thiruda" 1/3 scenariusza, a 2/3 przeznaczył na głupawe dialogi i piosenki.
Generalnie jest to bardzo zabawna komedia łotrzykowska, z ciekawym wątkiem miłosnym (całe szczęście jednak potraktowanym bardzo lekko, bez żadnego dramatyzowania i silenia się na wielki romans) z dużą ilością wspaniałych scen pościgów i bijatyk. Rozrywkowe oblicze Ratnama tylko potwierdza, że jest on w czołówce indyjskich reżyserów i potrafi robić nie tylko poważne, społecznie zaangażowane obrazy.






KLIPY

Konjam Nilavu

Veera Pandi Kottayela

Rasathi

Putham Pudhu Boomi

czwartek, 07 czerwca 2007, n0kt0w1z0r

Komentarze
2007/06/07 20:31:32
Film zapowiada się obiecująco. Czekam cierpliwie by go obejrzeć. Po tak przychylnej recenzji, moja chrapka na niego wzrosła bardziej.:)
Zadziwia mnie ten pomysł, a może i eksperyment Ratmana.